mblog.pl
potykam się na sznurowadle!
Maluszek...
2012-05-04 | 22:23:28
autor: ulcia14 | skomentuj (1)

dużo się dzieje, niekoniecznie dobrego...

siostra urodziła szczęśliwie we środę, a już jutro Maluszek jedzie do Warszawy na badania, bo podejrzewają wadę serca i niby, że operacja, że taki Maluszek, że 2,8kg, że kruszynka ma chore serduszko... tak bardzo chciałabym przytulić rodziców Mateuszka- maluszka (bo tak ma na imię), w szpitalu niby szybkie chrzciny- coś w rodzaju namaszczenia bardziej, bo bez chrzesnych i bez księdza... a jest taki słodki, takie wyczekiwane oczko w głowie rodziców, dziadków, wujków i cioć... strasznie smutno... choć wierzę, że to tylko w szpitalu nastraszyli, bo gdyby było zagrożenie Maluszkowego życia to wtedy helikopterem do Warszawy natychmiast, a tak spokojnie, jutro z rana karetką, bez rodziców pojedzie Mateuszek i wróci cały i zdrowy! musi! musi! musi! zagorączkował w drugą dobę po urodzeniu, spadek masy ciała i zdziwienie pielęgniarki- dlaczego on tak płacze, później inkubator, jakieś badania i teraz Warszawa... popłakuje sobie, bo co mi zostało, a jutro ten nieszczęsny grill, już umówiony, więc muszę zrobić...

rozstałam się z M. miałam na zawsze a wyszło, że na kilka dni, dla mnie to był koniec, ale on nie odpuszczał, mówił, że się zmieni, że nie wiedział, że może zranić swoim zachowaniem... niby zaczynamy od nowa, jak to podsumowała N. - uważaj z tym testowaniem... bo z uczuciami nie ma zabawy, wiem. ale pomyślałam sobie, że jstem dla niego za dobra, więc trzeba pokazać pazurki i częsciej uciekać, żeby miał o kogo się starać... i troszkę mam chęć mu dokopać za to, że miałam 22 urodziny przez niego skopane, za to, że miał mnie gdzieś jak pojechałam do Wrocławia... że się o mnie nie martwił, że olał totalnie. należy mu się przewlekła kara, jakieś małe tortury ;p ostatnio biegłał do kwiaciarni, żeby zdążyć, żebym jeszcze była w domu, zadzwonił, czy jeszcze jestem w domu, to potwierdziłam, a że już wychodziłam to mu nie powiedziałam- biegł na przystanek. innym razem, zadzwoniłam do niego, że na naszym wydziale jest podejrzenie, że niby ktoś bombe podłożył- to powiedział, że przyjedzie bo bęzie gdzieś blisko, ale nie powiedział, że do mnie, więc nie czekając na niego pojechałam do siostry, później telefon, że gdzie jestem? a ja na to, że co my przecież nie byliśmy umówieni i w ogóle ;p wkurzył się ;D mam nadzieję, że takie wkurzanie ludzi nie zostanie mi ;D choć teraz sprawia dość dużo satysfakcji ;p

trzeba iść spać, bo w nocy mam okropne myśli, że wszystko jest nie tak, że Maluszek... 

dać odpocząć...
2012-04-06 | 00:24:19
autor: ulcia14 | skomentuj (2)

Spostrzegłam, że po roku pracy na laptopie, bateria już nie trzyma 5 godzin na najwyższych obrotach, teraz tylko 4 a to czasami zdecydowanie za mało. Może tak baterię do zamrażarki?

Siostra ma termin na 1 maja ;D Mój chrześniak już się niedługo urodzi ;) 

Lonely Days- Gentlemana się wkręciło, nie dość, że piękny teledysk to jeszcze tekst i w ogóle całokształt... Właśnie dziś mam taki lonely day... Potrzebuję, żeby ktoś mnie wspierał, był przy mnie, kiedy mi jest tak cholernie ze wszystkim trudno. 

Fakt, jestem jeszcze młoda, nie myślę o jakimś tam ślubie, dziecku, życiu razem na zawsze, ale przeraża mnie, że związek w jakim jesteśmy nie ma przyszłości... Albo inaczej, ma od samego początku przyszłość widzianą w ciemnych kolorach. Bo niby jaka ma to być przyszłość? z ciągle nieakceptującym Cię teściem, który ma pretensje do swojego syna, czemu wybrał taką dziewczynę/żonę? I niby, żyjemy w kraju gdzie prawie 90% Polaków to Katolicy, ale i tak on nienawidzi Katolików... ciągle ten temat wraca, bo nic nie mogę poradzić na to, że ten cały konflikt nas niszczy, że to on jest źródłem wszelkich kłótni i niepewności w związku... 

Czasami najchętniej bym to wszystko rzuciła w cholerę, zamiast wylewać łzy i zastanawiam się kiedy M. wkońcu zrozumie i sam zrezygnuje z ciągłych kłótni z ojcem o mnie... Z dnia na dzień widzę, że to nie ma sensu, pomimo tego, że kocham, że czuję się przy nim bezpieczna... 

Ostatnio bardzo dobrze nam się rozmawiało, po dniu milczenia... Dziwna to była rozmowa, przez moment miałam chęć mu powiedzieć, że to nie ma sensu, że lepiej będzie jak znajdziemy sobie kogoś odpowiedniego, kogoś kto nie będzie sprawiać problemów, ale kiedy powiedział, że pomimo tego, że czasem się ode mnie oddala, że jest czasem chłodny to i tak mnie kocha, wymiękłam... że to dla niego jest też mega trudne, że ojciec mota mu w głowie, ale próbuje to jakoś pokonać...  i weź tu coś zrób... kopnij chłopaka, którego kochasz w dupę, bo tak chce jego ojciec... Kurwa mać! 

Teraz, właśnie teraz mam ochotę pojechać do M. zbudzić jego ojca, powiedzieć kilka słów i wyjść jak gdyby nigdy nic... 

A pomyśl sobie jakie stosunki będą jeśli z dziewczyny zmienię się na żonę jego syna? Że niby ja mogłabym kiedykolwiek do tego człowieka powiedzieć "tato" ? Na ten tytuł trzeba u mnie sobie zasłużyć... Zresztą tak naprawdę, to nie wiem, czy do końca ktokolwiek sobie zasługuje u mnie na to miano... 

Przepraszam, że zaglądam tu tylko kiedy jest mi smutno... nie umiem pisać o radościach, przepraszam. To się już więcej nie powtórzy xD

Aaaa może w następny weekend zrobię sobie prezent urodzinowy i pojadę do Wrocławia? kto wie? Może to będą najwspanialsze moje urodziny? ;) Mam nadzieję, że wypali wyjazd do N. ;) tak mi się marzy podróż pociągiem w samotności ;) uuuuuwielbiam to! kiedy mogą się delektować sobą i mieć wszystko w dupie!! ;D 

Dziś mam chęć wypisać się do cna, niby byłam u spowiedzi niedawno, ale fakt, nie powiedziałam o wszystkim... Ksiądz przyczepił się tak strasznie do tego, że uprawiam seks ze stałym partnerem, nie wiem czy przeżyłby, że biorę tabletki ;D Trzymał mnie 15 minut ;p aż się mama zaczęła martwić, czy aby napewno udzieli mi rozgrzeszenia ;D Ja tam uważam, że antykoncepcja nie powinna być zakazana, bo lepiej jest urodzić będąc świadomą macierzyństwa i wychować w szczęściu i radości, niż bez miłosci i w nieodpowiednim wieku...

To ja może pójdę już się kąpać, bo jutro czeka sprzątanie ;) Dziękuję za wysłuchanie i życzę wszystkim Wesołych Świąt! ;)

#
O mnie
#
statystyka